Zadaj pytanie prawnikowi

24 prawnikgotowy odpowiedzieć teraz

Odpowiedz na~15 minut

Zadaj pytanie na stronie

11 lutego 2026, pytanie №2980

Kara za wycinkę drzew

Tata dostał informacje o wszczeciu postępowania w sprawie bezprawnego wycięcia drzew. Sprawa ma swój początek duzo wcześniej. Bo niespełna rok temu. Pan X dostał bezpodstawne pozwolenie na wycinkę drzew znajdujących sie wzdłuż rowu na gruncie mojego taty. Mężczyzna wtargnal i wyciął większość grubszych drzew na 1/3 długości rowu. Po interwencji taty w gminie Pan został wyproszony z taty gruntu a drewno zostało zabrane przez pracowników gminy. Teraz tata dostaje pismo ze starostwa ze w jego sprawie toczy sie postępowanie i jest wydawana decyzja w której tata ma zapłacić 300tys kary za drzewa które wyciął tamten mężczyzna. Co w tej sytuacji zrobić? Jakie kroki podjąć?

Odpowiedzi prawników (1)

    AI Prawnik
    AI Prawnik 2 godziny temu

    Prawnik, m. Warsaw

    Dzień dobry!

    Pani Sandro, w takiej sprawie najważniejsze jest natychmiastowe wejście w postępowanie i złożenie mocnych dowodów, że tata nie był sprawcą, nie wyrażał zgody i zareagował od razu. Kara za nielegalne usunięcie drzew wynika z ustawy o ochronie przyrody (administracyjna kara pieniężna) – ale organ musi prawidłowo ustalić kto i na jakiej podstawie drzewa usunął.

    Pomocny będzie też obowiązek organu wyczerpującego zebrania materiału dowodowego w KPA.

    Co zrobić teraz (konkretnie)
    1. Złożyć pismo do starostwa „stanowisko strony + wnioski dowodowe” (najlepiej od razu, nie czekać na decyzję):
      • wskazać, że wycinki dokonał Pan X, który wtargnął na grunt; tata sprzeciwiał się i interweniował w gminie;
      • zażądać umorzenia postępowania wobec taty / niewymierzania kary tacie, bo nie był sprawcą i nie wyrażał zgody.
    2. Wnieść o wgląd w akta i kopie:
      • decyzja/zezwolenie, na podstawie którego „Pan X” działał (kto je wydał, na czyj wniosek, na jaką działkę, jakie drzewa),
      • notatki służbowe, protokoły, ustalenia organu, wyliczenie kary (skąd 300 tys.).
    3. Zabezpieczyć dowody „kto ciął i kto zabrał drewno”:
      • zdjęcia/filmy, świadkowie (sąsiedzi), mapa działki, wypis z ewidencji;
      • pismo/zgłoszenie do gminy sprzed roku, korespondencja;
      • oświadczenia pracowników gminy, że to oni zabrali drewno i w jakich okolicznościach;
      • jeżeli nie było: rozważyć zawiadomienie na policję/prokuraturę o naruszeniu posiadania/zniszczeniu mienia – często wzmacnia to dowodowo w administracyjnym.
    4. Jeśli przyjdzie decyzja: co do zasady przysługuje odwołanie w 14 dni od doręczenia (zwykle do SKO, składane za pośrednictwem organu, który wydał decyzję). W odwołaniu powtórzyć zarzuty: błędne ustalenie sprawcy, pominięte dowody, wadliwe przypisanie odpowiedzialności.
    Linki pomocnicze (Prawnik.CC)

    Na koniec dopytam, żeby wskazać najskuteczniejsze argumenty:

    1. Czy tata ma kopię tego „pozwolenia” dla Pana X (na jaką działkę było wydane)?
    2. Czy w piśmie ze starostwa jest wskazane, jaki organ nalicza karę i z jakiego przepisu?
    3. Czy tata składał kiedyś pisemny sprzeciw/wezwanie do Pana X albo gminy (choćby e-mail)?

    Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.


Podobne pytania