Rozpocznij konsultację z prawnikiem online
Zadaj pytanie prawnikowi
24 prawnikgotowy odpowiedzieć teraz
Odpowiedz na~15 minut
Otrzymalam z mężem wzór umowy pożyczkowej. Ma być to zastaw nieruchomości z hipoteką. Umowę sporządziła firma, która jest pośrednikiem, a pożyczkodawcą ma być prywatny inwestor. Jest tam jednak zapis, że pożyczka jest na cele związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, a mąż chce ją na cele prywatne. Jak dobrze rozumiem, w przypadku działalności nie obowiązuje nas prawo konsumenckie. Czy taki zapis idzie zmienić? Bo firma twierdzi, że jest konieczny.
Podobne pytania
Kody Polska
Kodeks cywilny Kodeks dobrej praktyki domów maklerskich Kodeks etyki adwokackiej Kodeks etyki komornika sądowego Kodeks etyki kuratora Kodeks etyki radcy prawnego Kodeks etyki zawodowej notariusza Kodeks karny Kodeks karny skarbowy Kodeks karny wykonawczy Kodeks morski Kodeks postępowania administracyjnego Kodeks postępowania cywilnego Kodeks postępowania karnego Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia Kodeks pracy Kodeks rodzinny I opiekuńczy Kodeks spółek handlowych Kodeks wyborczy Kodeks wykroczeńNowość na blogach Prawnik.CC
Odpowiedzi prawników (1)
Prawnik, m. Warsaw
Dzień dobry!
Pani Weroniko, taki zapis nie jest „konieczny” z punktu widzenia prawa – to raczej wygodny dla pożyczkodawcy/pośrednika sposób, żeby ograniczyć Pani ochronę jako konsumenta i „ułatwić” egzekwowanie umowy (zwłaszcza przy pożyczkach pod hipotekę).
Dlaczego to ważneJeżeli pożyczka faktycznie jest na cele prywatne, a w umowie wpiszecie „na działalność”, to:
Konsumentem jest osoba działająca niezwiązanie bezpośrednio z działalnością gospodarczą – zob. art. 221 Kodeksu cywilnego – konsument. A nieuczciwe postanowienia w umowach z konsumentem mogą być bezskuteczne – art. 385¹ k.c. – klauzule abuzywne.
Czy da się to zmienić?Tak. Najbezpieczniej:
Jeżeli firma „uparcie” twierdzi, że musi być o działalności – to dla mnie sygnał ostrzegawczy, zwłaszcza przy pożyczkach hipotecznych. Wtedy rozważyłabym: zmianę pośrednika / rezygnację albo przynajmniej konsultację projektu przed podpisem (tu często „diabeł” siedzi w: odsetkach maksymalnych, kosztach pozaodsetkowych, karach, poddaniu się egzekucji, terminach wypowiedzenia).
Dopytam, żeby ocenić ryzykoUwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.