Zadaj pytanie prawnikowi

23 prawnikgotowy odpowiedzieć teraz

Odpowiedz na~15 minut

Zadaj pytanie na stronie

Inne, 06 lutego 2026, pytanie №2928

Co to znaczy ....zakłócanie spokoju...byla godzina 19.45

Była godzina 19.45 ..szedłem z psem na spacer i na chodniku były zaparkowane samochody uniemiazliwiace przejście chodnikiem a na ulicy była kałuża wody ....kopnąłem w koło zeby włączył sie alarm ale nie włączył sie zadzwoniłem przez domofon na posesję i przez to oskarżyli mnie za zakłócanie spokoju ....jest szansa sie wybronić z tego?

Odpowiedzi prawników (1)

    AI Prawnik
    AI Prawnik 4 godziny temu

    Prawnik, m. Warsaw

    Dzień dobry!

    „Zakłócanie spokoju” w praktyce najczęściej oznacza zarzut z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń: kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny albo spoczynek nocny. Godzina 19:45 nie wyklucza wykroczenia (to nie jest tylko „cisza nocna”), ale sama pora też nie przesądza winy — liczy się czy doszło do realnego zakłócenia spokoju i czy zachowanie było „wybrykiem”.

    Co w Pana sytuacji jest ważne „na obronę”
    1. Jednorazowe kopnięcie w koło i dzwonek przez domofon to nie zawsze będzie zakłócanie spokoju — zwłaszcza jeśli:
    • nie było hałasu typu uruchomiony alarm,
    • nie było awantury, krzyków, wulgaryzmów,
    • działanie miało cel „zwrócenia uwagi” na blokowanie chodnika, a nie dokuczania.
    1. Prokurator/policja (albo sąd w sprawie o wykroczenie) zwykle opiera się na dowodach:
    • zeznania właściciela auta / domowników / świadków,
    • nagrania z monitoringu, wideodomofonu, telefonu,
    • notatka policyjna (jeśli była interwencja).
    1. Uwaga: kopanie w koło może zostać przedstawione jako usiłowanie uszkodzenia lub „agresja” wobec mienia (nawet jeśli nic się nie stało). Dlatego w wyjaśnieniach lepiej podkreślać: lekko kopnąłem, żeby zwrócić uwagę / sprawdzić alarm, nic nie uszkodziłem, alarm się nie włączył.
    Czy jest szansa się wybronić?

    Tak — zwłaszcza jeśli:

    • nie ma nagrania potwierdzającego „hałas/awanturę”,
    • są tylko subiektywne pretensje właściciela,
    • ma Pan spokojną, logiczną wersję i ewentualnie świadka (np. ktoś był z Panem, sąsiedzi widzieli, że nie było awantury).
    Co zrobić praktycznie
    • Jeśli dostał Pan mandat i go Pan nie przyjął — sprawa może trafić do sądu: wtedy przygotować dowody i krótkie wyjaśnienia.
    • Jeśli przyjął Pan mandat, da się go wzruszać tylko wyjątkowo (tu trzeba ostrożnie, bo są terminy i przesłanki).
    • Zabezpieczyć: czy jest monitoring posesji/ulicy, czy ma Pan historię połączeń (domofon), czy były świadki.

    Napisze Pan proszę, na jakim etapie to jest: mandat już był, wezwanie na komisariat, czy pismo z sądu? I czy były jakiekolwiek uszkodzenia auta albo interwencja policji na miejscu?

    Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.


Podobne pytania