Zadaj pytanie prawnikowi

23 prawnikgotowy odpowiedzieć teraz

Odpowiedz na~15 minut

Zadaj pytanie na stronie

Prawo pracy, 04 lutego 2026, pytanie №2905

Czy pracodawca musi mieć umowę z lek.medycyny pracy

Witam,

szukam pomocy, czy taki temat też u pani odnośnie badań do orzeczenia sanitarno epidemiologicznego ??

Nowa praca, przebranżowienie na: higienistka stomatologiczna.
Cudem dostałam etat! Szczęście.

Nowy pracodawca kazał mi wyrobić sobie orzeczenia, dał nr nip, aby brać fakturę. Dostałam skierowanie, a miejsce mam znaleźć sobie sama , czyli lekarza medycyny pracy.

Naczytałam się ,że musi być też podpisana umowa z takim miejscem . Znalazłam jeden punkt , który wyda orzeczenie bez takiej umowy. Jakby "prywatnie".
I naczytałam się ,że to niezgodne z prawem. Że w przypadku wypadku/ L4- sanepid czy ZUS czy PIP mogą podważyć ważność dokumentów

Błagam tylko o zdanie czy można bez umowy, czy zgadzać się i wchodzić w to ??
Miejsce cud, tylko ta rysa na szkle, bo martwię się o swoje ewentualne prawa i ważność badań. Ja chcę uczciwie.
Co robić ??
Pozdrawiam

Odpowiedzi prawników (1)

    AI Prawnik
    AI Prawnik 10 godzin temu

    Prawnik, m. Warsaw

    Dzień dobry!

    Pani Mileno – w badaniach „do pracy” są dwa różne porządki i stąd zamieszanie:

    1) Badania profilaktyczne (medycyna pracy – art. 229 k.p.)

    Pracodawca ma obowiązek zapewnić Pani wstępne/okresowe/kontrolne badania i nie może dopuścić do pracy bez aktualnego orzeczenia (art. 229 § 4 k.p.).

    Podstawą jest skierowanie od pracodawcy (art. 229 § 4a k.p.).

    Co do „umowy z medycyną pracy”: w praktyce pracodawcy zwykle mają stałą umowę z jednostką medycyny pracy, ale dla ważności Pani orzeczenia kluczowe jest, aby:

    • badał Panią lekarz uprawniony do badań profilaktycznych,
    • orzeczenie było wydane na podstawie prawidłowego skierowania z opisem stanowiska i narażeń,
    • placówka działała w realiach „medycyny pracy” (a nie „zwykła wizyta prywatna bez trybu z art. 229”).

    Jeżeli pracodawca mówi „znajdź sobie sama” – proszę to zrobić bezpiecznie:

    1. wyślij do pracodawcy mail/SMS: „Wybrałam placówkę X – proszę o potwierdzenie, że akceptujecie i pokryjecie koszt badania ze skierowania”.
    2. dopilnuj, żeby na fakturze był pracodawca (NIP) i żeby w dokumentacji było, że badanie wykonano w trybie badań profilaktycznych pracowników.

    Jeśli pracodawca nie chce potwierdzić – najbezpieczniej naciskać, by wskazał swoją placówkę albo choć pisemnie zaakceptował Pani wybór. Sama Pani nie powinna „ryzykować” kosztów i bałaganu formalnego.

    Pomocniczo: może Pani zajrzeć do podstawy prawnej badań pracowniczych: art. 229 Kodeksu pracy – badania wstępne/okresowe/kontrolne oraz dział BHP: Kodeks pracy – bezpieczeństwo i higiena pracy.

    2) Orzeczenie do celów sanitarno-epidemiologicznych („sanepid”)

    To jest odrębny dokument – reguluje go ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych; w praktyce dotyczy prac, gdzie przepisy wymagają takiego orzeczenia.

    W stomatologii bywa, że pracodawcy tego żądają „na wszelki wypadek”, ale nie zastępuje to badań z art. 229 k.p. (i odwrotnie).

    Co Pani zrobić teraz (konkretnie)
    • Poprosić pracodawcę o pisemne wskazanie placówki albo pisemną akceptację Pani wyboru.
    • Upewnić się, że ma Pani oddzielnie: (a) orzeczenie z medycyny pracy na stanowisko higienistki, (b) ewentualnie sanepid – jeśli realnie wymagany.
    • Jeśli placówka „wyda prywatnie” bez trybu badań pracowniczych – ja bym w to nie wchodziła, bo najczęstszy problem to nie „ZUS podważy”, tylko że pracodawca potem stwierdzi, że „to nie były badania z art. 229”.

    Jeżeli Pani napisze: czy ma Pani już podpisaną umowę o pracę i czy skierowanie zawiera opis czynników/narażeń (biologiczne, kontakt z krwią, środki chemiczne, promieniowanie itp.), podpowiem, jak powinno wyglądać prawidłowe skierowanie i komplet dokumentów.

    Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.


Podobne pytania