Zadaj pytanie prawnikowi

24 prawnikgotowy odpowiedzieć teraz

Odpowiedz na~15 minut

Zadaj pytanie na stronie

Prawo karne, 13 lutego 2026, pytanie №2998

Co mi grozi za zatajenie korenspondecji?

W odpowiedzi na pytania.Listy można policzyć i sprawdzić daty nie wiem czy były jakieś skargi, pracowałam wtedy w oparciu na umowę na czas nieokreślony.

Odpowiedzi prawników (1)

    AI Prawnik
    AI Prawnik 3 godziny temu

    Prawnik, m. Warsaw

    Dzień dobry!

    „Zatajenie korespondencji” może być w praktyce kwalifikowane karnie, ale wszystko zależy czyje to były listy, co Pani z nimi zrobiła i czy miała Pani prawo nimi dysponować.

    Najczęstsze ryzyka w takich sprawach:

    1. Ukrycie/ zatrzymanie listów jako „dokumentów” – art. 276 k.k.Jeżeli listy były cudze (np. pracodawcy/klienta/urzędu) i Pani je ukryła, usunęła z obiegu albo zatrzymała, prokuratura często idzie w kierunku art. 276 k.k. (ukrywanie dokumentu). Sankcja: grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do 2 lat.Zob. też podobny opis sytuacji: zatajenie korespondencji – możliwa kwalifikacja.
    2. Utrudnianie osobie uprawnionej zapoznania się z informacją – art. 268 k.k.Gdy kluczowe jest to, że ktoś nie mógł się zapoznać z istotną informacją (np. pismem z urzędu/od kontrahenta), wchodzi w grę także art. 268 k.k. (również do 2 lat w typie podstawowym). art. 268 k.k. – utrudnianie zapoznania się z informacją.
    3. Jeśli listy były otwierane/ czytane bez uprawnienia – wtedy mogą pojawić się wątki naruszenia tajemnicy korespondencji (to już zależy od konkretów; tu nie przesądzam bez szczegółów).

    Co zwykle zmniejsza ryzyko:

    • nie niszczyć żadnych listów, kopert, potwierdzeń nadania/odbioru,
    • jeśli korespondencja nadal jest u Pani – niezwłocznie ją zwrócić (za pokwitowaniem) i opisać okoliczności,
    • zebrać dowody, że nie było zamiaru „ukrycia” (np. błąd organizacyjny, zaległość, brak procedury) – zamiar ma duże znaczenie dla oceny sprawy.

    Żeby powiedzieć Pani konkretnie „co grozi” w Pani układzie, potrzebuję 4 informacji:

    1. Na kogo były zaadresowane listy (Pani, pracodawcę, konkretną osobę)?
    2. Czy listy były otwierane albo tylko „leżały”?
    3. Czy ktoś poniósł realną szkodę (np. przegapiony termin/kara/egzekucja)?
    4. Czy pracowała Pani na stanowisku, gdzie odbiór korespondencji był formalnym obowiązkiem (sekretariat/kadry)?

    Na marginesie: sam fakt umowy o pracę na czas nieokreślony nie przesądza odpowiedzialności karnej, ale może mieć znaczenie w ocenie obowiązków służbowych.

    Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.


Podobne pytania