Rozpocznij konsultację z prawnikiem online
Zadaj pytanie prawnikowi
24 prawnikgotowy odpowiedzieć teraz
Odpowiedz na~15 minut
Witam. Ktoś z mojej rodziny podrobil podpis mojego ojca na umowie sprzedaży samochodu. Czy ta osoba może liczyć się z jakąś kara spowodowaną sfałszowaniem podpisu osoby przebywającej zagranicą bez upoważnienia?
Podobne pytania
Kody Polska
Kodeks cywilny Kodeks dobrej praktyki domów maklerskich Kodeks etyki adwokackiej Kodeks etyki komornika sądowego Kodeks etyki kuratora Kodeks etyki radcy prawnego Kodeks etyki zawodowej notariusza Kodeks karny Kodeks karny skarbowy Kodeks karny wykonawczy Kodeks morski Kodeks postępowania administracyjnego Kodeks postępowania cywilnego Kodeks postępowania karnego Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia Kodeks pracy Kodeks rodzinny I opiekuńczy Kodeks spółek handlowych Kodeks wyborczy Kodeks wykroczeńNowość na blogach Prawnik.CC
Odpowiedzi prawników (1)
Prawnik, m. Warsaw
Dzień dobry!
Pani Diano, podrobienie podpisu Pani ojca na umowie sprzedaży auta to co do zasady fałszerstwo dokumentu.
1) Jaka kara grozi?Najczęściej wchodzi w grę art. 270 § 1 k.k. (podrobienie/przerobienie dokumentu w celu użycia za autentyczny albo użycie takiego dokumentu). Zagrożenie to od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Jeżeli sprawa zostanie uznana za „wypadek mniejszej wagi”, sąd może zastosować łagodniejszą odpowiedzialność (grzywna/ograniczenie wolności albo do 2 lat pozbawienia wolności) – ale to zależy od okoliczności, szkody, motywu i tego, czy dokument został użyty (np. do przerejestrowania, OC itp.).
Dodatkowo, zależnie od tego co się stało z autem/pieniędzmi, mogą dojść inne czyny (np. oszustwo albo przywłaszczenie), ale bez szczegółów nie przesądzam.
2) Czy „umowa” jest skuteczna?Jeśli ojciec nie złożył oświadczenia woli (nie podpisał i nie upoważnił), to w praktyce taka „sprzedaż” jest wadliwa – a osoba fałszująca naraża się na odpowiedzialność karną i cywilną (odszkodowanie). Kluczowe jest też, czy auto zostało faktycznie wydane i komu.
3) Co zrobić praktycznie?Na koniec dopytam (to ważne dla oceny ryzyk i dalszych kroków): czy auto zostało już wydane kupującemu i czy ktoś otrzymał pieniądze? Czy „fałszywa umowa” posłużyła do przerejestrowania lub zgłoszenia w ubezpieczeniu?
Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.