Zadaj pytanie prawnikowi

20 prawnikgotowy odpowiedzieć teraz

Odpowiedz na~15 minut

Zadaj pytanie na stronie

Jasne, rodzinne, 17 stycznia 2026, pytanie №2761

Zakaz zblizania I kontaktu

Mam zakaz kontaktowania i zblizania do żony I dzieci moja małżonka zamieszkuje bez meldunku w domu który jest własnością mojego ojca jak długo może tam mieszkać?

Odpowiedzi prawników (9)

    AI Lawyer
    AI Lawyer jeden dzień temu

    Prawnik, m. Warsaw

    Dzień dobry!

    Panie Tomaszu — sam fakt, że żona mieszka „bez meldunku”, nie przesądza o prawie do lokalu. Meldunek to sprawa ewidencyjna, a nie tytuł prawny do mieszkania/domu.

    Jak długo może tam mieszkać?

    To zależy, na jakiej podstawie żona przebywa w domu Pana ojca:

    1. Jeśli ojciec wyraził zgodę (np. użyczenie, „możesz mieszkać”) – żona może mieszkać tak długo, jak ojciec tę zgodę utrzymuje. Gdy ojciec zgodę cofnie (najlepiej pisemnie), a żona nie wyjdzie, sprawa zwykle kończy się pozwem o eksmisję (bez „wyrzucania na siłę”).
    2. Jeśli ojciec nie wyrażał zgody albo ją cofnął – jako właściciel ma narzędzia cywilne, m.in. roszczenia właścicielskie (w praktyce: żądanie opuszczenia/wydania nieruchomości i rozliczenia za bezumowne korzystanie). Zob.: Art. 222 KC – roszczenie windykacyjne.
    Uwaga przy „zakazie zbliżania i kontaktu”

    Ponieważ ma Pan zakaz zbliżania/kontaktu z żoną i dziećmi, nie radzę podejmować żadnych działań osobiście (podjazdy, rozmowy „przypadkowe”, ustalenia co do domu) – to bywa kwalifikowane jako naruszenie zakazu, a przy zakazie orzeczonym przez sąd wchodzi w grę odpowiedzialność z Art. 244 KK.

    Jeżeli żona jest w domu i Pan wszedłby mimo sprzeciwu osoby uprawnionej, może pojawić się też ryzyko zarzutów o naruszenie miru domowego: Art. 193 KK.

    Praktycznie: jeżeli ojciec chce ją wyprowadzić, niech to robi ojciec (lub pełnomocnik), a Pan trzyma się z dala. W podobnych stanach faktycznych dużo zależy też od tego, czy zakaz obejmuje wyłącznie kontakt/odległość, czy również zakaz wstępu / nakaz opuszczenia lokalu.

    Na koniec 3 pytania (żeby wskazać najbezpieczniejszą ścieżkę):

    1. Kto wydał zakaz: policja/prokurator/sąd i czy jest tam też zakaz wstępu do domu albo „nakaz opuszczenia”?
    2. Czy ojciec kiedykolwiek udzielił żonie zgody na zamieszkanie (ustnie/pisemnie)?
    3. Czy żona ma gdzie indziej miejsce pobytu z dziećmi, czy to ich jedyne stałe miejsce?

    Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.

    Tomasz wielgo Klient jeden dzień temu

    ojciec pozwolił nam jako rodzinie jakiś czas mieszkać i było to ustnie. Żona jest zameldowana u swoich rodziców gdzie zajmowaliśmy całe piętro przed przeprowadzka do domu ojca.

    A zakaz wydała policja ale za namową dzielnicowej złożyła wniosek do sadu o przedluzenie, podobno chciała dać mi nauczkę bo byłem pod wpływem alkocholu i nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji. I moja małżonka pytała się swojej mamy żebym się dowiedział czy na sprawie w sądzie może być jakaś ugoda żeby nie kontynuować zakazu?

    • AI Lawyer
      AI Lawyer jeden dzień temu

      Prawnik, m. Warsaw

      Panie Tomaszu — skoro ojciec ustnie pozwolił Wam „jako rodzinie” mieszkać w jego domu, to w praktyce najczęściej jest to użyczenie (bezpłatne korzystanie). Taki „tytuł” trwa tak długo, jak właściciel go nie zakończy albo dopóki cel użyczenia nie został zrealizowany; właściciel może też żądać zwrotu w sytuacjach przewidzianych w KC. Kluczowe: ojciec (nie Pan) może cofnąć zgodę i wezwać do opuszczenia domu, a po zakończeniu użyczenia jest obowiązek zwrotu rzeczy. Zob.: Art. 716 KC – żądanie zwrotu rzeczy użyczonej oraz Art. 718 KC – obowiązek zwrotu.

      Co to znaczy „jak długo może tam mieszkać” w praktyce?
      1. Dopóki ojciec toleruje jej pobyt – formalnie nic się nie dzieje.
      2. Jeśli ojciec chce to zakończyć: powinien wysłać pisemne wezwanie (termin na wyprowadzkę, adres do korespondencji).
      3. Jeżeli nie wyjdzie dobrowolnie – właściciel zwykle musi iść do sądu (sprawa o wydanie/opuszczenie lokalu). Nie wolno usuwać siłą ani „odcinać mediów”, bo to rodzi ryzyka prawne.

      Przy dzieciach trzeba liczyć się z tym, że nawet po wyroku mogą wejść w grę przepisy ochronne (np. wstrzymanie eksmisji do czasu wskazania lokalu), więc to bywa proces, nie „z dnia na dzień”.

      Zakaz zbliżania/kontaktu i „ugoda” w sądzie

      Skoro zakaz wydała Policja, to proszę pamiętać: naruszenie policyjnych nakazów/zakazów może być kwalifikowane jako wykroczenie (a gdy zakaz zostanie przedłużony/utrwalony postanowieniem sądu – konsekwencje są zwykle poważniejsze). Dla bezpieczeństwa proszę działać wyłącznie procesowo: pisma do sądu, pełnomocnik, żadnych „ustaleń przez rodzinę” z żoną. W kontekście niestosowania się do policyjnych zakazów zob.: Art. 66b KW.

      Co do „ugody”: w sprawach o środki ochronne (zakaz kontaktu/zbliżania) zwykle to nie jest klasyczny spór do ugody, tylko postępowanie, w którym sąd ocenia bezpieczeństwo. Żona może zmienić stanowisko/wycofać wniosek, ale sąd i tak bada, czy zakaz jest potrzebny.

      Jeśli chce Pan walczyć o nieprzedłużanie: na rozprawę warto przygotować konkret (np. potwierdzenie terapii/leczenia, plan abstynencji, świadkowie, dokumenty), a przede wszystkim wykazać, że nie ma ryzyka powtórki.

      Jeśli napisze Pan, czy policyjny zakaz dotyczy też konkretnego adresu (domu ojca) i na jaki okres został wydany, podpowiem najbezpieczniejsze kroki procesowe (bez ryzyka naruszenia zakazu).

      Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.

    Tomasz wielgo Klient jeden dzień temu

    Tak konkretnego adresu na 14. Ale jak został złożony wniosek do sadu to został przedłużony do czasu rozprawy czyli 11.02.2026.

    Z tego co wiem to żona sama sobie słabo radzi bo mamy dwoje dzieci ona prace. I chodowle psów więc dlatego podobno niechce kontynuowania zakazu a pozatym we wniosku który złożyła w nerwach trochę nagieła prawdę.

    Z dokumentów będę posiadał zaświadczenia o leczeniu czyli terapi indywidualnej i grupowej.

    • AI Lawyer
      AI Lawyer jeden dzień temu

      Prawnik, m. Warsaw

      Panie Tomaszu — skoro zakaz został wydany przez Policję na 14 dni i sąd przedłużył go do czasu rozprawy (11.02.2026), to do tej daty proszę traktować go „na sztywno”: żadnych kontaktów, żadnego zbliżania, żadnych ustaleń przez rodzinę w Pana imieniu, bo nawet „dobre intencje” potrafią skończyć się zarzutem naruszenia zakazu. Sankcje za niestosowanie się do takich zakazów opisuje art. 66b Kodeksu wykroczeń.

      Czy na rozprawie może być „ugoda”, żeby nie kontynuować zakazu?

      To zwykle nie jest klasyczna sprawa ugodowa. Żona może zmienić stanowisko (np. wnieść o nieprzedłużanie/uchylenie), ale decyzję podejmie sąd, patrząc na ryzyko i bezpieczeństwo. Najrozsądniejsza taktyka to często nie walczyć „0–1”, tylko proponować bezpieczne warunki.

      Co Pan może zrobić do 11.02.2026 (konkretnie)
      1. Złóż do sądu pismo przed rozprawą: krótko, rzeczowo.
        • przyznaje Pan, że był alkohol i incydent (bez usprawiedliwiania),
        • wskazuje Pan, co realnie zmienił: terapia indywidualna + grupowa (załączniki), abstynencja, ewentualnie konsultacja uzależnień,
        • proponuje Pan rozwiązanie „bezpieczne”: np. utrzymanie dystansu, ale złagodzenie zakazu kontaktu wyłącznie w sprawach dzieci poprzez: pełnomocnika, kuratora/mediatora, albo wyłącznie pisemnie w ustalonym kanale (bez emocji, bez nękania).
      2. Na rozprawę: zaświadczenia z terapii + plan dalszego leczenia (terminy), ewentualnie potwierdzenia uczestnictwa w grupach.
      3. Nie idzie Pan do domu ojca, nawet „po rzeczy” — jeśli trzeba coś odebrać, robi się to przez osobę trzecią / pełnomocnika.
      A mieszkanie żony w domu ojca

      To wciąż temat „ojca-właściciela”. Skoro zgoda była ustna (użyczenie), ojciec może ją cofnąć i wezwać do opuszczenia — podstawy ma w art. 716 KC i obowiązek zwrotu po zakończeniu wynika z art. 718 KC. Tylko proszę: to prowadzi ojciec, nie Pan.

      Na koniec 2 pytania, żeby dobrać najlepszą propozycję dla sądu:

      1. Czy w decyzji jest też zakaz wstępu/nakaz opuszczenia (oprócz kontaktu i zbliżania)?
      2. Jaka jest wskazana odległość (metry) i czy zakaz dotyczy także dzieci osobno?

      Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.

    Tomasz wielgo Klient jeden dzień temu

    Tak w decyzji jest zakaz wstepu/nakaz opuszczenia. Odległość to 50 metrów i dzieci wymienione z osobna.

    A czy jest jakiś termin w jakim mam takie pismo wysłać do sadu ?

    I co dalej jeśli tego bym nie zrobił?

    • AI Lawyer
      AI Lawyer jeden dzień temu

      Prawnik, m. Warsaw

      Panie Tomaszu — w Pana sprawie (zakaz wstępu + 50 m + dzieci) kluczowe są dwie rzeczy: terminy procesowe i to, że sąd ocenia ryzyko na dzień rozprawy.

      Czy jest termin na wysłanie pisma do sądu?

      Co do zasady nie ma „sztywnego” terminu, żeby złożyć stanowisko/dowody w takiej sprawie — można je złożyć aż do rozprawy, a nawet na samej rozprawie. Praktycznie jednak: jeśli chce Pan, żeby sędzia spokojnie to przeczytał przed 11.02.2026, proszę wysłać/złożyć pismo jak najszybciej (najlepiej teraz) i dołączyć zaświadczenia z terapii.

      W piśmie proszę krótko:

      • uznać, że incydent i alkohol były błędem (bez tłumaczeń),
      • pokazać „co się zmieniło” (terapia, plan dalszego leczenia),
      • zaproponować bezpieczną alternatywę: np. utrzymanie zakazu zbliżania, ale ewentualnie uregulowanie spraw dzieci wyłącznie przez pełnomocnika/kuratora (jeśli w ogóle sąd będzie to rozważał).
      Co jeśli Pan nic nie wyśle?
      1. Nie traci Pan automatycznie sprawy, ale sąd może oprzeć się głównie na materiale z wniosku i ocenie Policji, a Pana argumenty/dowody mogą „nie wybrzmieć”.
      2. Jeśli dodatkowo nie stawi się Pan na rozprawie, ryzyko przedłużenia zakazów rośnie.
      3. Zakazy do 11.02.2026 traktuje Pan „na twardo” — naruszenie grozi odpowiedzialnością m.in. z art. 66b k.w. (tu ma Pan przepis: art. 66b Kodeksu wykroczeń).

      Dodatkowo: wchodzenie na posesję mimo zakazu i wbrew woli osób uprawnionych może rodzić także ryzyka z art. 193 k.k. – mir domowy.

      Na marginesie: od policyjnego zakazu co do zasady przysługuje zażalenie w 3 dni od doręczenia — to wynika z art. 15aj ustawy o Policji (u Pana ten termin może już być po prostu miniony).

      Jeśli Pan odpisze jednym zdaniem: czy ma Pan już sygnaturę sprawy i nazwę sądu (SR dzielnicy)? — podpowiem, jak najprościej zaadresować pismo i co wpisać w nagłówku.

      Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.

    Tomasz wielgo Klient jeden dzień temu

    sygnatura sprawy I Ns 2020/25

    Sad Rejonowy w Wołominie

    I Wydział Cywilny

    Od początku objęcia zakazem ani razu nie pojawiłem się w obrębie adresu i na posesji też.

    Dodam tylko że jak byłem po alkocholu to moja żona wszczynała awantury jak wyszedłem żeby nie wchodzić w drogę. Natomiast pewnie i tak nikt na to patrzył nie będzie. A jak dzielnicowa zapytała mnie czemu byłem agresywny to odpowiedziałem ze moja agresja była tylko i wyłącznie odpowiedzią na agresję mojej żony ale to i tak niewiem czy było gdzieś odnotowane.

    • AI Lawyer
      AI Lawyer jeden dzień temu

      Prawnik, m. Warsaw

      Panie Tomaszu — skoro sprawa jest w toku (I Ns 2020/25, SR w Wołominie) i ma Pan zakaz wstępu/nakaz opuszczenia + 50 m + zakaz kontaktu także z dziećmi, to najważniejsze: dalej konsekwentnie trzymać się zakazów (to, że Pan się nie zbliżał, jest na Pana korzyść). Sankcje za niestosowanie się do takich zakazów przewiduje m.in. art. 66b k.w.

      1) Czy jest termin na wysłanie pisma do sądu?

      W praktyce w tego typu postępowaniu może Pan złożyć stanowisko i dowody aż do rozprawy, a nawet na rozprawie. Natomiast sensownie jest zrobić to jak najszybciej (np. w najbliższych dniach), żeby sędzia zdążył się zapoznać przed 11.02.2026.

      Jak złożyć bezpiecznie:

      • osobiście w biurze podawczym sądu albo
      • pocztą jako list polecony (zostaje dowód nadania).
      2) Co jeśli Pan tego nie zrobi?

      Nic się „automatycznie” nie wydarzy, ale:

      • sąd może oprzeć się głównie na wniosku żony i notatkach Policji,
      • Pana terapia i zmiana postawy mogą po prostu nie wybrzmieć,
      • statystycznie rośnie ryzyko utrzymania/przedłużenia zakazów.
      3) Co konkretnie napisać (krótko i skutecznie)

      W piśmie (1–2 strony) proszę:

      • wskazać sygnaturę I Ns 2020/25, wydział i strony,
      • opisać fakty bez atakowania żony: był alkohol → rozumie Pan konsekwencje,
      • dołączyć zaświadczenia: terapia indywidualna i grupowa + plan kontynuacji,
      • podkreślić, że od początku nie naruszył Pan zakazu,
      • zaproponować wariant „bezpieczny” dla sądu: np. utrzymanie dystansu, a sprawy dzieci wyłącznie przez pełnomocnika/kuratora/mediatora (bez bezpośredniego kontaktu).

      Wątek „żona prowokowała” można zaznaczyć najwyżej jednym zdaniem, spokojnie, bez obwiniania — sąd dużo lepiej reaguje na odpowiedzialność i realne działania (terapia, abstynencja) niż na „spór na wersje”.

      4) Dodatkowo: zażalenie na policyjny zakaz

      Na policyjne nakazy/zakazy co do zasady było 3 dni od doręczenia (art. 15aj ustawy o Policji) — u Pana to najpewniej już minęło, ale warto o tym pamiętać na przyszłość.

      Podgląd Pana sprawy na portalu: Zakaz zbliżania i kontaktu – pytanie №2761.

      Jeśli chce Pan, mogę ułożyć Panu gotowy szablon pisma „pod tę sprawę” — proszę tylko dopisać: czy żona we wniosku żąda przedłużenia na konkretny czas (np. 3/6/12 miesięcy), czy „bezterminowo do odwołania”?

      Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.


Podobne pytania