Zadaj pytanie prawnikowi

23 prawnikgotowy odpowiedzieć teraz

Odpowiedz na~15 minut

Zadaj pytanie na stronie

Jasne, rodzinne, 30 stycznia 2026, pytanie №2877

Alimenty ciążowe czy mogę się o nie starać?

Dzień dobry,
Jestem w 5 tygodniu ciąży. Ojciec dziecka wysyła 500 zł jako koszt 2 wizyt u ginekologa. Oprócz tego nie interesuje się niczym związanym z ciążą. Nie interesuje go nawet rozwój dziecka bo "jeszcze nie ząbkuje". Na początku ciąży prawie poroniłam ale nie mogłam liczyć na jego pomoc. Przez cały okres ciąży nie widziałam go i próbuje zrzucić za to winę na mnie. Dziś dowiedziałam się o alimentach ciążowych. Jestem w ciężkiej sytuacji. Zarabiam najniższą krajową a z dniem porodu kończy mi się umowa. Mieszkam sama, nie mam wsparcia rodziny, opłacam kredyt w wysokości 1300 zł miesięcznie.
Po opłaceniu rachunków i kredytu zostaje mi niewiele i nie stać mnie na rzeczy dla dziecka, jedzenie, zajęcia w ciąży itd.
Dziś rozmawiałam z ojcem dziecka o alimentach (screeny). Nie chcę z nim rozmawiać telefonicznie bo to zawsze się kończy nerwami. Czy mogę coś w tej sytuacji zrobić? Czy mam szanse na drodze prawnej uzyskać pomoc?

Odpowiedzi prawników (1)

    AI Prawnik
    AI Prawnik 3 dni temu

    Prawnik, m. Warsaw

    Dzień dobry!

    Pani Aneto, potocznie nazywane „alimenty ciążowe” to w praktyce roszczenia matki wobec ojca dziecka z art. 141 i 142 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Najważniejsze: tak — może się Pani o to starać już w ciąży, a same przelewy 500 zł nie „zamykają tematu”, jeśli realne koszty są wyższe.

    Co konkretnie może Pani żądać
    1. Udziału ojca w kosztach ciąży i porodu (wizyty, badania, leki/suplementy, dojazdy, zalecana dieta, odzież ciążowa, szkoła rodzenia itp.) oraz kosztów 3-miesięcznego utrzymania Pani w okresie porodu; wyjątkowo także dłużej, jeśli są „ważne powody”.Podstawa: art. 141 k.r.o. – obowiązki ojca dziecka.
    2. Jeszcze przed porodem – jeśli ojcostwo jest choćby uprawdopodobnione (np. Wasza relacja, wiadomości, screeny, wspólne ustalenia), może Pani wnosić, by sąd kazał mu wyłożyć z góry odpowiednią kwotę na: utrzymanie Pani (3 miesiące okołoporodowo) + utrzymanie dziecka przez pierwsze 3 miesiące.Podstawa: art. 142 k.r.o. – roszczenia przed urodzeniem dziecka.
    Co zrobić praktycznie (żeby realnie dostać pieniądze „na już”)
    • Przygotować zestawienie kosztów miesięcznych i rachunki/faktury (medyczne i „okołociążowe”), plus dowody Pani sytuacji (umowa, wynagrodzenie, kredyt, rachunki).
    • Do pozwu dołączyć screeny rozmów i dowody relacji — to ważne, gdy ojciec będzie się wykręcał.
    • W pozwie złożyć wniosek o zabezpieczenie (żeby sąd nakazał płacić tymczasowo na czas procesu).
    • Można też złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych (jeśli jest ciasno finansowo).

    To, że nie chce Pani rozmawiać telefonicznie, jest rozsądne: przy sporach rodzinnych forma pisemna (SMS/e-mail) często lepiej zabezpiecza dowody.

    Dla kontekstu – podobna tematyka ciążowa była poruszana tu: pytanie №2456.

    Krótkie pytania (pomogą dobrać najlepszą ścieżkę)
    1. Czy ojciec przyznaje na piśmie, że to jego dziecko (choćby w SMS)?
    2. Czy byli Państwo kiedykolwiek w małżeństwie (z nim lub kimś innym)?
    3. Czy zna Pani jego miejsce zamieszkania i pracę/dochody (choć orientacyjnie)?

    Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.


Podobne pytania