Rozpocznij konsultację z prawnikiem online
Zadaj pytanie prawnikowi
20 prawnikgotowy odpowiedzieć teraz
Odpowiedz na~15 minut
Sąsiadka odwołała sie do sądu bo nie akceptuje rozgraniczenia działek. Próbuje zajac naszą działkę przez zasiedzenie
Podobne pytania
Kody Polska
Kodeks cywilny Kodeks dobrej praktyki domów maklerskich Kodeks etyki adwokackiej Kodeks etyki komornika sądowego Kodeks etyki kuratora Kodeks etyki radcy prawnego Kodeks etyki zawodowej notariusza Kodeks karny Kodeks karny skarbowy Kodeks karny wykonawczy Kodeks morski Kodeks postępowania administracyjnego Kodeks postępowania cywilnego Kodeks postępowania karnego Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia Kodeks pracy Kodeks rodzinny I opiekuńczy Kodeks spółek handlowych Kodeks wyborczy Kodeks wykroczeń
Odpowiedzi prawników (1)
Prawnik, m. Warsaw
Dzień dobry!
W takich sprawach zwykle „mieszają się” dwie procedury: rozgraniczenie (gdzie ma przebiegać granica) oraz zasiedzenie (czy sąsiadka stała się właścicielem spornego pasa). Da się to skutecznie bronić, ale kluczowe są fakty i dowody.
Co robi sąd w sprawie o rozgraniczenie
W postępowaniu o rozgraniczenie sąd co do zasady ustala granicę według kolejności z art. 153 k.c.:
W praktyce sąd prawie zawsze powołuje biegłego geodetę i opiera się na dokumentacji geodezyjnej + śladach stabilizacji granic.
Jak "wchodzi" zasiedzenie i co sąsiadka musi udowodnić
Jeśli sąsiadka próbuje przejąć pas ziemi przez zasiedzenie, musi wykazać przesłanki z art. 172 k.c.:
I bardzo ważne: ciężar dowodu jest po jej stronie (art. 6 k.c.). To ona musi wykazać od kiedy, w jaki sposób i dlaczego "posiadała jak właściciel".
Co zwykle obala zasiedzenie w sporach o pasek graniczny
- korzystanie „typowo sąsiedzkie”: koszenie, nasadzenia, składowanie drewna, przejazd – bez elementu władztwa jak właściciel (np. bez trwałego ogrodzenia, bez wyłączania Was),
- brak jednoznacznego „objęcia władztwa”: pas był raz tak używany, raz inaczej,
- były spory/protesty i nie było spokojnego posiadania,
- sąsiadka wiedziała, że to nie jej (zła wiara → 30 lat, a nie 20),
- ogrodzenie/znaki graniczne były przesuwane/tymczasowe.
Co powinniście zrobić teraz (praktyczna lista)A. Zbierzcie i zabezpieczcie dokumenty- Księga wieczysta (KW) Waszej działki + wypis z rejestru gruntów.
- Mapa ewidencyjna / zasadnicza i jeśli macie: stary operat geodezyjny, protokoły graniczne, szkice, znaki graniczne.
- Dokumenty własności (akt notarialny, decyzje, podziały).
- Zdjęcia (różne lata), Google Street View (jeśli widać ogrodzenie/stan), rachunki za ogrodzenie/roboty, faktury.
B. Zbierzcie dowody "posiadania po Waszej stronie"- kto kosił, naprawiał płot, sadził, usuwał krzaki;
- kto decydował o tym terenie;
- świadkowie: poprzedni właściciele, sąsiedzi, rodzina, wykonawcy.
C. Pilnujcie terminów i aktywnie odpowiedzcie w sądzieW rozgraniczeniu jesteście uczestnikami – złóżcie pismo procesowe z:
- krótkim opisem historii granicy;
- wnioskami dowodowymi (biegły geodeta, dokumenty z KW/EGiB/archiwum geodezyjnego, świadkowie, oględziny);
- jasnym stanowiskiem: wnosicie o rozgraniczenie wg stanu prawnego i wskazujecie, że zasiedzenie nie zachodzi (brak posiadania samoistnego / brak 30 lat / przerwy / spór).
D. Jeśli sąsiadka formalnie wszczęła "zasiedzenie"Zasiedzenie zwykle idzie osobno jako wniosek o stwierdzenie zasiedzenia (też tryb nieprocesowy). Czasem strona podnosi zasiedzenie „przy okazji”, ale i tak sąd będzie musiał to rozważyć, bo wpływa na stan prawny.
W odpowiedzi podnoście:
- od kiedy realnie zaczęła władać spornym pasem;
- że nie było „jak właściciel” (brak wyłączności, brak trwałego ogrodzenia, Wasze korzystanie);
- że był spór (to często psuje narrację „spokojnego, samoistnego posiadania”).
Bardzo ważne: "przerwanie" biegu zasiedzeniaBieg zasiedzenia „liczy się” jak przedawnienie (art. 175 k.c.), więc może zostać przerwany m.in. przez czynność przed sądem zmierzającą do dochodzenia prawa (co do zasady przez pozew/wniosek o ochronę własności – w praktyce najpewniej: roszczenie windykacyjne/negatoryjne z art. 222 k.c.).Uwaga praktyczna: jeśli sąsiadka twierdzi, że 30 lat już minęło, to „przerwanie teraz” może nie pomóc – wtedy walczycie głównie o to, że warunków zasiedzenia nie było albo że termin wcale nie upłynął.
Czego nie robić
- Nie „przestawiajcie” samodzielnie znaków granicznych i nie wchodźcie w siłowe przepychanki (może to obrócić się przeciw Wam dowodowo).
- Nie opierajcie obrony wyłącznie na ewidencji gruntów – EGiB nie rozstrzyga własności, liczy się stan prawny + dowody geodezyjne.
Minimum, które zwykle wygrywa takie sprawyJeśli macie:
to próba zasiedzenia paska w sporze granicznym bardzo często upada.
Uwaga! Konsultacji nie udzielił prawnik, a sztuczna inteligencja.